Samorząd artefaktów, przestrzeń konsumpcji

Gdybyśmy chcieli tchnąć prawdziwego ducha w zbliżające się wybory samorządowe, powinniśmy zburzyć wybudowane budowle, zerwać chodniki i place, ustawić drzewa, które można by wyciąć i… zrobić to wszystko od nowa. Tylko to może zaspokoić kompulsywną pseudoaktywność Homo sapiens. Czytaj dalej „Samorząd artefaktów, przestrzeń konsumpcji”

Reklamy

Zbrodnia, głupota, kwestia przyzwoitości? – o przekształcaniu Polski w pustynię

Tegoroczne lato jest latem historycznym, nie tylko z tego względu, że w sposób emblematyczny pokazało rzeczywistość klimatycznej zagłady, ale jeszcze bardziej uwidoczniło utwardzanie się zbiorowych procesów wypierania,  skutkujących dopalaniem procesów anihilacji biosfery. W Polsce przekłada się to przede wszystkim na nieustanną hekatombę drzew, przede wszystkim tych przydrożnych, trwającą mimo utrzymujących się od trzech miesięcy upałów i suszy obejmującej cały kraj. Czytaj dalej „Zbrodnia, głupota, kwestia przyzwoitości? – o przekształcaniu Polski w pustynię”

Zaległości, czyli pierwsze lato końca świata

Intensywność rzeczywistych działań na rzecz ratowania sprawy, której zresztą nie da się już chyba uratować (chodzi o życie na Ziemi), sprawiła, że na blogu zrobiło się trochę zaległości, za które chciałem i czytelników i moich gości przeprosić. W szczególności w kolejce czekają dwa wywiady i kilka innych istotnych (przynajmniej w moim mniemaniu) wpisów, jak choćby relacja z ratowania alei lipowej Sochaczew – Żelazowa Wola. Ale nie tylko.   Czytaj dalej „Zaległości, czyli pierwsze lato końca świata”

Anna Błachno – cisza i spokój

Z Anną Błachno, jedną z obrończyń Puszczy Białowieskiej rozmawiałem przed spotkaniem, które odbyło się w ramach Festiwalu Wolnych Przestrzeni organizowanym przez warszawski Aktywny Dom Alternatywny (ADA), na którym Anna miała opowiedzieć o obowiązującej w „Obozie dla Puszczy” abstynencji i na cztery dni przed wręczeniem jej obrońcom prestiżowej nagrody Radia TOK FM im. Anny Laszuk. Czytaj dalej „Anna Błachno – cisza i spokój”

Nadzieja bez nadziei

Wszelkie dane wskazują, iż wiszący nad Ziemią i jej mieszkańcami miecz Damoklesa zaczął już opadać. Arktyka topiła się na potęgę, powoli zaczyna się rozpadać Antarktyda, prawdopodobnie co kilka minut znikały i znikają bezpowrotnie kolejne gatunki zwierząt i roślin, ustalenia szczytu paryskiego są nieprzestrzegane, a produkcja CO2 znowu zaczęła rosnąć. Lata 2013-2017 były najgorętszymi w historii pomiarów. Trzeba być kimś szalonym, żeby w tych okolicznościach życzyć sobie dalszej nadziei, tak mocno związanej z tymi akurat, samymi w sobie potrzebnymi ludzkiej duszy, świętami.

Czytaj dalej „Nadzieja bez nadziei”

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑