Dzień Niepodległości, czyli gdybyśmy chcieli się ratować

Trzeba sobie powiedzieć jasno – żyjemy już tylko dzięki inercji układu. O ile ubiegły rok dał nam czytelny sygnał stanu rzeczy, rok 2019 już początkiem katastrofy. W tym kontekście wszelkie klimatyczne stany wyjątkowe, mobilizacje i deklaracje mogą być traktowane niemal wyłącznie jako poprawa samopoczucia ewentualnie kiepski żart. Jeśli nie wyłonią się z nich konkretne działania, w krótkim okresie czasu rozpadnie się wszystko. Czytaj dalej „Dzień Niepodległości, czyli gdybyśmy chcieli się ratować”

Reklamy

Samorząd artefaktów, przestrzeń konsumpcji

Gdybyśmy chcieli tchnąć prawdziwego ducha w zbliżające się wybory samorządowe, powinniśmy zburzyć wybudowane budowle, zerwać chodniki i place, ustawić drzewa, które można by wyciąć i… zrobić to wszystko od nowa. Tylko to może zaspokoić kompulsywną pseudoaktywność Homo sapiens. Czytaj dalej „Samorząd artefaktów, przestrzeń konsumpcji”

Zbrodnia, głupota, kwestia przyzwoitości? – o przekształcaniu Polski w pustynię

Tegoroczne lato jest latem historycznym, nie tylko z tego względu, że w sposób emblematyczny pokazało rzeczywistość klimatycznej zagłady, ale jeszcze bardziej uwidoczniło utwardzanie się zbiorowych procesów wypierania,  skutkujących dopalaniem procesów anihilacji biosfery. W Polsce przekłada się to przede wszystkim na nieustanną hekatombę drzew, przede wszystkim tych przydrożnych, trwającą mimo utrzymujących się od trzech miesięcy upałów i suszy obejmującej cały kraj. Czytaj dalej „Zbrodnia, głupota, kwestia przyzwoitości? – o przekształcaniu Polski w pustynię”

Zaległości, czyli pierwsze lato końca świata

Intensywność rzeczywistych działań na rzecz ratowania sprawy, której zresztą nie da się już chyba uratować (chodzi o życie na Ziemi), sprawiła, że na blogu zrobiło się trochę zaległości, za które chciałem i czytelników i moich gości przeprosić. W szczególności w kolejce czekają dwa wywiady i kilka innych istotnych (przynajmniej w moim mniemaniu) wpisów, jak choćby relacja z ratowania alei lipowej Sochaczew – Żelazowa Wola. Ale nie tylko.   Czytaj dalej „Zaległości, czyli pierwsze lato końca świata”

Anna Błachno – cisza i spokój

Z Anną Błachno, jedną z obrończyń Puszczy Białowieskiej rozmawiałem przed spotkaniem, które odbyło się w ramach Festiwalu Wolnych Przestrzeni organizowanym przez warszawski Aktywny Dom Alternatywny (ADA), na którym Anna miała opowiedzieć o obowiązującej w „Obozie dla Puszczy” abstynencji i na cztery dni przed wręczeniem jej obrońcom prestiżowej nagrody Radia TOK FM im. Anny Laszuk. Czytaj dalej „Anna Błachno – cisza i spokój”

Nadzieja bez nadziei

Wszelkie dane wskazują, iż wiszący nad Ziemią i jej mieszkańcami miecz Damoklesa zaczął już opadać. Arktyka topiła się na potęgę, powoli zaczyna się rozpadać Antarktyda, prawdopodobnie co kilka minut znikały i znikają bezpowrotnie kolejne gatunki zwierząt i roślin, ustalenia szczytu paryskiego są nieprzestrzegane, a produkcja CO2 znowu zaczęła rosnąć. Lata 2013-2017 były najgorętszymi w historii pomiarów. Trzeba być kimś szalonym, żeby w tych okolicznościach życzyć sobie dalszej nadziei, tak mocno związanej z tymi akurat, samymi w sobie potrzebnymi ludzkiej duszy, świętami.

Czytaj dalej „Nadzieja bez nadziei”

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑