Ostatni taki urlop

Jest dla mnie rzeczą dość zaskakującą, że udało mi się dotrwać do urlopu. Kiedy się jedną nogą tkwi w całości w tym, co nazywamy kapitalizmem, a drugą w tym, co od biedy można nazwać ratowaniem świata, nie jest to takie proste. Nawet osobno nie są to rzeczy proste. A tak, to już w ogóle.

Czytaj dalej „Ostatni taki urlop”

Reklamy

Jak nie obraża, kiedy obraża – zestaw twierdzeń kontrowersyjnych

Z uwagi na swój dość aktywy udział w debacie publicznej (co robię na własne ryzyko i odpowiedzialność), każdego dnia coś mi się zarzuca. Od bycia „atomowym trollem” po „szowinistę” i (jak dziś) „debila”. Czytaj dalej „Jak nie obraża, kiedy obraża – zestaw twierdzeń kontrowersyjnych”

Między bonobo a szympansem – na Dzień Dziecka

Wstałem, popatrzyłem na śpiącą córkę, która ma pięć lat i przypomniałem sobie, że dziś Dzień Dziecka. Syn, który ma lat czternaście w ogóle nie przypomina mi już dziecka, na co patrzę z narastającym zdziwieniem, czasami przerażeniem. Patrzę na dzieci i zastanawiam się, co wiedziałem i co myślałem czternaście lat temu, pięć lat temu. Czytaj dalej „Między bonobo a szympansem – na Dzień Dziecka”

Polityka i klimat, czyli dlaczego wbrew kalkulacjom ponownie zagłosuję na „Razem”

Pośród  polskich partii i ugrupowań politycznych, z perspektywy klimatu i biosfery, można wyróżnić kilka postaw, o których niżej. Tylko jedno ugrupowanie prezentuje postawę adekwatną, to znaczy widzi całość problemu i proponuje kompleksowe rozwiązania oparte na nauce. To ugrupowanie to Lewica Razem. Czytaj dalej „Polityka i klimat, czyli dlaczego wbrew kalkulacjom ponownie zagłosuję na „Razem””

Logika argumentów antyatomowych – część I – o pozornym konflikcie OZE vs ATOM

Od jakiegoś już czasu noszę się z zamiarem dekonstrukcji bogatego pakietu argumentów antyatomowych, ale jakoś nie mogłem się za to zabrać. Dziś, trochę przypadkiem, obiecałem Bogumiłowi Kolmasiakowi (Akcja Demokracja), że odniosę się do jego wpisu na Facebooku. To dobra okazja, żeby zacząć cykl.

Czytaj dalej „Logika argumentów antyatomowych – część I – o pozornym konflikcie OZE vs ATOM”

Kto komu może domalować

Tekst Pawła Droździaka nie dotyczy bezpośrednio klimatycznego i ekologicznego kryzysu, ale z pewnością dotyczy rozpadu, jaki jest jednocześnie ich przyczyną i skutkiem. Dlatego nie mógł się nie pojawić na „Dlaczego ludzie wycinają drzewa”.

Psychologia i polityka

Stałych czytelników bloga mogę zapewnić, że obiecany cykl o bioetyce wcale nie został zapomniany i ciągle jest w drodze. Obserwuję jednak w ostatnim czasie tak duży natłok materiału, dającego asumpt do rozważań o upadku wiedzy o znaczeniu, symbolu, języku i sensie nawet, że jako psychoanalityczny komentator czuję się w obowiązku, jak to mówią, zatykać cieknący kran palcem, biegać jak ten wilk z rosyjskiej zabawki, protoplasty Game Boya, co to w lewo, w prawo rzucał się w koszyk spadające jajka łapać kierowany kciukami dziecka. Tak i ja biegam, choć złudzeń nia mam żadnych, że te jajka i tak w końcu spadną. Tak bowiem, jak temat energetyki i zmian klimatycznych jest tematem przegranym i jest to rzecz pewna, tak i przegrana ostatecznie, co do tego nie mam żadnych wątpliwości, jest walka o utrzymanie zdolności tej kultury do trzymania się jakiegoś sensu. Splot Realnego i Symbolicznego został zerwany i nic nie powstrzyma na…

View original post 5 036 słów więcej

Wieloryb złowrogi w sztorm i wiatr srogi

W morskiej ojczyźnie będzie panem,

Gdzie siła przed prawem ma rządy krwawe –

Król nad bezkresnym oceanem.

 

Pieśń o wielorybie 

Winter is coming. Cz. 3: H.G. Wells recenzuje Energiewende

W mojej ocenie najlepszy z wpisów serii „Winter is coming” z bloga Pawła Droździaka. Tym razem autor pochyla się nad niemiecką transformacją energetyczną – Energiewende. W ramach „Dlaczego ludzie wycinają drzewa” pojawi się jeszcze jeden. Za jakiś czas.

Psychologia i polityka

Temat klimatycznego zagrożenia stał się zakładnikiem opcji światopoglądowej, która choć sama jest jak najdalsza od gloryfikowania natury w każdej innej sferze, tu z powodzeniem używa pojęcia natury instrumentalnie, jako narzędzia do promocji swoich wartości. Stosunek lewicowo postępowego światopoglądu do przyrody naznaczony jest interesującą sprzecznością. Z jednej strony biologiczne, ludzkie instynkty są albo potępiane, albo wręcz neguje się samo ich istnienie, twierdząc, że człowiek jest całkowicie tworem swej kultury. Z drugiej jednak, kiedy mowa o „panowaniu nad przyrodą”, którego domaga się opcja konserwatywna, obóz postępowy przedstawia tę ideę jako zbrodniczą. Reasumując, wychodzi na to, że powinniśmy szanować przyrodę i nic w niej nie zmieniać, a jednak przyroda ta nie ma żadnego wpływu na nasze umysły, pragnienia, możliwości i źródła, z jakich moglibyśmy czerpać satysfakcję, nie jesteśmy bowiem częścią przyrody, a tworami kultury i w ramach naszych własnych umysłów żadnych zwierzęcych instynktów nie mamy, nie wiemy o czym mowa, lub może i…

View original post 1 990 słów więcej

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑