Nie zmieniajmy systemu, czyli między bytem a powinnością

Historia ekspansji Homo sapiens, ekspansji ludzkości to historia powiększania obszarów i aktywności ludzi. Upadek każdego imperium, każda z rewolucji (nawet komunistyczna) były wyrazem dążenia do włączania coraz to większych mas ludzkich w coraz to większą aktywność. Innymi słowy, nie było w dziejach świata przemiany kulturowej, społecznej i gospodarczej, która cokolwiek by ograniczała. Czytaj dalej „Nie zmieniajmy systemu, czyli między bytem a powinnością”

Nadzieja bez nadziei

Wszelkie dane wskazują, iż wiszący nad Ziemią i jej mieszkańcami miecz Damoklesa zaczął już opadać. Arktyka topiła się na potęgę, powoli zaczyna się rozpadać Antarktyda, prawdopodobnie co kilka minut znikały i znikają bezpowrotnie kolejne gatunki zwierząt i roślin, ustalenia szczytu paryskiego są nieprzestrzegane, a produkcja CO2 znowu zaczęła rosnąć. Lata 2013-2017 były najgorętszymi w historii pomiarów. Trzeba być kimś szalonym, żeby w tych okolicznościach życzyć sobie dalszej nadziei, tak mocno związanej z tymi akurat, samymi w sobie potrzebnymi ludzkiej duszy, świętami.

Czytaj dalej „Nadzieja bez nadziei”

Mane, tekel, fares

Obchodzenie świąt niepodległości poszczególnych państw w świecie, w którym za chwilę życie zostanie zmiecione przez wzrastający poziom CO2 w atmosferze i sprzężenia zwrotne, jakie są jego konsekwencją, to esencja tragizmu zbiorowego ludzkiego losu. Kiedy ustalamy, kto jest faszystą i czy w Polsce skończyło się już demokratyczne państwo prawa, kiedy bez reszty zatapiamy się w świecie wyobraźni, nasz czas jest pracowicie odmierzany. Nikt przy zdrowych zmysłach nie sądzi już, że to dłużej, niż do końca wieku. Czytaj dalej „Mane, tekel, fares”

Świadkowie – część III: Łukasz Misiuna

Łukasz Misiuna jest wyjątkowym gościem „Świadków” z jednej strony dlatego,  że to on wymyślił nazwę dla tych rozmów, z drugiej, że jest postacią nieco inną od moich poprzednich gości. Inną, bo wydaje się być większym pesymistą. O globalnym ociepleniu i tym, co dzieje się z Ziemią, mówi mrocznym językiem. Również takie są jego fotografie przyrody. Czy wynika to z faktu, że w życiu zajmował się ludźmi umierającymi i ich bliskimi w żałobie? Czy jest dzięki temu „lepszym”, bardziej uważnym świadkiem umierania Ziemi? Czytaj dalej „Świadkowie – część III: Łukasz Misiuna”