Idźcie i mnóżcie się jak króliki

Wylałem już tyle elektronicznego atramentu o szkodliwości wszelkich programów zachęcających ludzi do płodzenia dzieci, że na obecnym etapie prowadzenia bloga, można to już zrobić jedynie z kronikarskiego obowiązku. Polskie Ministerstwo Zdrowia zachęca ludzi do rodzenia dzieci używając symbolu płodności bezrefleksyjnej w postaci mnożących się królików, które „wiedzą jak to robić”. Programy te (na szczęście) są umiarkowanie skuteczne, mają jednak jakieś zalety – po pierwsze można się pośmiać, po drugie ktoś sobie na nich zarobi, po trzecie są istotnym źródłem wiedzy o otchłani ludzkiej duszy i jej autodestrukcyjnych pragnień. Czytaj dalej „Idźcie i mnóżcie się jak króliki”

Świadkowie – część III: Łukasz Misiuna

Łukasz Misiuna jest wyjątkowym gościem „Świadków” z jednej strony dlatego,  że to on wymyślił nazwę dla tych rozmów, z drugiej, że jest postacią nieco inną od moich poprzednich gości. Inną, bo wydaje się być większym pesymistą. O globalnym ociepleniu i tym, co dzieje się z Ziemią, mówi mrocznym językiem. Również takie są jego fotografie przyrody. Czy wynika to z faktu, że w życiu zajmował się ludźmi umierającymi i ich bliskimi w żałobie? Czy jest dzięki temu „lepszym”, bardziej uważnym świadkiem umierania Ziemi? Czytaj dalej „Świadkowie – część III: Łukasz Misiuna”