Lasy, bagna, elektrownie i… rowery

Nie wierzyłem i nie wierzę w elektryfikację transportu na masową skalę. Postrzegam to jako stratę sił i zasobów. Ale z całą pewnością w lokalnym ruchu miejskim i okołomiejskim można się poruszać rowerem. Przejeździłem kiedyś jedną srogą zimę w ten sposób i też się dało, więc pora roku i pogoda nie powinny być usprawiedliwieniem.

Czytaj dalej „Lasy, bagna, elektrownie i… rowery”

Neonikotynoidy – przestańmy fantazjować!

Zajmując się od jakiegoś czasu, prócz pisania o antropecenie, poszukiwaniem możliwej wspólnej drogi różnych ruchów ekologicznych, przyrodniczych, naukowych i biznesowych, dostrzegam jak trudne jest to zadanie. Sytuację znakomicie obrazuje dyskusja, jaka odbywa się na moim profilu na Facebooku pomiędzy tymi, pośród których czasowe zezwolenie na stosowanie neonikotynoidów do zaprawy nasion rzepaku, na które pozwolił Minister Rolnictwa, nie wywołało niepokoju, a tymi, którzy uważają neonikotynoidy za bodaj najgorsze rozwiązanie ze względu na zapylacze, którym mają zagrażać w sposób zasadniczy. Czytaj dalej „Neonikotynoidy – przestańmy fantazjować!”