W obronie „Gambitu królowej”

Przeczytałem wczoraj u kolegi informatyka bardzo dobry wpis (z którym zgadzam się częściowo), sprowadzający się do tezy, że informatycy uśmiercili szachy tworząc komputery, które zgniotły arcymistrzów. I że – jeśli dobrze interpretuję wpis – szachy to superdeterministyczna i przewidywalna zabawa, którą odpowiednia moc obliczeniowa sprowadza do absurdu. Z tą tezą się zgadzam.

Czytaj dalej „W obronie „Gambitu królowej””

Nigdy więcej

Zastanawiam się czasami, jak wiele jeszcze razy przy okazji wyzwolenia Auschwitz-Birkenau, powtarzać będziemy „nigdy więcej”, skoro owo „więcej” rozgrywa się nieustannie od II wojny światowej. Ostatnio tego „nigdy więcej”, jak i samego „więcej” jest jakby więcej. Myślę czasami, że owo hasło,  to, co ze sobą niesie, jest warunkiem wystarczającym, żeby „więcej” miało się dobrze. Czytaj dalej „Nigdy więcej”