Stypendium wolności, czyli o potrzebie istnienia zbrodni

Ponoć Churchill miał powiedzieć, że najciężej się pogodzić z tym, że głupcy czasami mają rację. To były święte słowa, ale nie o tym chcę pisać. Równie ciężko się pogodzić, że za jakąś tam ideą może stać zupełnie marny człowiek. Ze słabościami i tak dalej. Tak sobie o tym myślę, kiedy czytam w internetach moich przyjaciół, zawodowych dekonstruktorów i postmodernistów, oburzonych zbiórką pieniędzy na pewnego trybuna ludowego, który… nie płacił alimentów i miał tam inne rzeczy na sumieniu, przeważnie związane z pieniędzmi. Czytaj dalej „Stypendium wolności, czyli o potrzebie istnienia zbrodni”