Nas już nie ma

Myślę, że czasy faszyzmu od czasów normalnego życia różnią się tym, że w dobrych czasach wzrusza nas płacz kobiety wystawionej na próbę przez aparat państwowy, a w faszyzmie nie tylko nie wzrusza los niepełnosprawnych, ale objawia się wyparta niechęć do tejże, ostatecznie nieco arbitralnie wyodrębnionej, grupy. Zresztą internetowe „komentarze” wobec niepełnosprawnych nie są zwykłą niechęcią, są zwykłą nienawiścią. Nienawiścią, która od czasu do czas przejmuje kontrolę nad wszystkim.

Czytaj dalej „Nas już nie ma”

Wojna postu z karnawałem

Nie mam wątpliwości, że uwielbienie, jakim znaczna część Polaków obdarzyła „dobrą zmianę”, jest w istocie sentymentem do tak zwanej komuny, która nie była oczywiście komunizmem jako takim, ale systemem scentralizowanej władzy i centralnego planowania z elementami socjalizmu, obudowanym z jednej strony materializmem dialektycznym, z drugiej niezreformowaną polską religijnością. To za nią tęsknią Polacy (nie całkiem bezzasadnie) i dlatego tak żarliwie popierają jej inkarnację w postaci „dobrej zmiany”.  Czytaj dalej „Wojna postu z karnawałem”

Blame capitalism!

Kiedy przybysze z Des, czy jakiejś innej shithole w Kosmosie, pomagali Ziemianom budować egipskie i azteckie piramidy, jednocześnie zainstalowali ludziom kapitalizm (w pakiecie z neoliberalizmem). Nie bardzo wiadomo, po co, bo przecież chcieli dobrze. No i potem ten kapitalizm ogryzł Ziemię do kości, czyniąc ją miejscem nienadającym się do życia, a w dodatku zrujnował ludziom psychikę. Czytaj dalej „Blame capitalism!”