Tragedia miłośników żywności

Choć często zapewniam, że zajmuję się prowadzeniem kroniki zagłady, to nie jest to do końca prawdą, bo jest to przecież raczej mój stosunek do zagłady wyrażony w jakiejś tam mniej lub bardziej udanej formie literackiej. Czasami jednak, kiedy język staje się niewydolny, trzeba się ograniczyć do kroniki. Oto pożary, które od poniedziałku trawią kalifornijskie hrabstwa Napa i Sonoma (gdzie produkuje się kalifornijskie wino), pożerając winnice i całe miasta, w „gazeta.pl” są dramatem dla… „miłośników wina na całym globie”. Czytaj dalej „Tragedia miłośników żywności”