Nigdy więcej

Zastanawiam się czasami, jak wiele jeszcze razy przy okazji wyzwolenia Auschwitz-Birkenau, powtarzać będziemy „nigdy więcej”, skoro owo „więcej” rozgrywa się nieustannie od II wojny światowej. Ostatnio tego „nigdy więcej”, jak i samego „więcej” jest jakby więcej. Myślę czasami, że owo hasło,  to, co ze sobą niesie, jest warunkiem wystarczającym, żeby „więcej” miało się dobrze. Czytaj dalej „Nigdy więcej”