Kotwica energetyczna, czyli neodenializm klimatyczny na antenie TOK FM

Musimy przyznać, że nie mieliśmy pełnego pojęcia o stanie debaty o katastrofie klimatycznej, dopóki nie posłuchaliśmy wczorajszej audycji Ewy Podolskiej z udziałem prof. Macieja Nowickiego (byłego ministra środowiska), Radosława Gawlika z EKO-UNII, i Urszuli Zielińskiej z Partii Zieloni, którzy bez wyjątku reprezentują opcję „100% OZE” jako mechanizm mitygacji zmiany klimatycznej. Debata owa znajduje się w takim samym stanie jak klimat, a być może gorszym. Czytaj dalej „Kotwica energetyczna, czyli neodenializm klimatyczny na antenie TOK FM”

Dzień Niepodległości, czyli gdybyśmy chcieli się ratować

Trzeba sobie powiedzieć jasno – żyjemy już tylko dzięki inercji układu. O ile ubiegły rok dał nam czytelny sygnał stanu rzeczy, rok 2019 już początkiem katastrofy. W tym kontekście wszelkie klimatyczne stany wyjątkowe, mobilizacje i deklaracje mogą być traktowane niemal wyłącznie jako poprawa samopoczucia ewentualnie kiepski żart. Jeśli nie wyłonią się z nich konkretne działania, w krótkim okresie czasu rozpadnie się wszystko. Czytaj dalej „Dzień Niepodległości, czyli gdybyśmy chcieli się ratować”

Tylko umarli zobaczą koniec antropocenu

Od rana próbowałem ustalić, czy słowa „Tylko umarli widzieli koniec wojny” rzeczywiście należą do Platona (jak sugeruje w „Helikopterze w ogniu” Ridley Scott) i czy parafrazując je, parafrazuję ateńskiego mistrza. Ponieważ znani mi specjaliści do Platona milczą, parafrazuję, nie wiedząc kogo parafrazuję, ale nie jest to aż tak istotne. Tylko umarli zobaczą koniec antropocenu! Czytaj dalej „Tylko umarli zobaczą koniec antropocenu”

Lasy, elektrownie i modlitwy

 

Szczyty klimatyczne są po to, żeby pokazać, że nie tędy droga. Że środkami politycznymi nie da się zrobić więcej. Społeczne protesty klimatyczne są po to, żeby pokazać, że ludzie protestują, ale prawdopodobnie również po to, żeby pokazać, że również nie tędy droga. Z kursu na zderzenie, na który weszliśmy ostatecznie jakieś trzydzieści lat temu, mogą nas sprowadzić raczej odważne decyzje silnych globalnych graczy, postępy nauki względnie… rozsądne korporacje. Wszelkie działania we własnym zakresie (choć istotne moralnie) są z punktu widzenia emisji,  niestety, pomijalne. Czytaj dalej „Lasy, elektrownie i modlitwy”

Nauka, duch, nadzieja – etyka i działanie w czasach klimatycznego kryzysu – podsumowanie spotkania FoTA 2

Do napisania podsumowania drugiego spotkania nieformalnej grupy aktywistów, naukowców, przyrodników, ekologów, dziennikarzy, prawników, artystów i intelektualistów podejmujących różnego rodzaju działania na rzecz ratowania ziemskiej biosfery i klimatu określoną przeze mnie zrazu żartobliwym, roboczym mianem „Followers of The Apocalypse” podchodziłem kilka razy. Za każdym razem podsumowanie kończyło się małą książką, albo opasłym referatem, którego nikt nie zdołałby doczytać do końca. Czytaj dalej „Nauka, duch, nadzieja – etyka i działanie w czasach klimatycznego kryzysu – podsumowanie spotkania FoTA 2”

Adam Błażowski – przeciw pedagogice klimatycznego wstydu

Z moim kolejnym gościem, Adamem Błażowskim, inżynierem zajmującym się informatyką w efektywności energetycznej, rozmawiam przede wszystkim o ratowaniu świata przy użyciu energii jądrowej. Energii, która przy ogromnym udziale ruchów ekologicznych, została w wielu miejscach świata odrzucona jako niebezpieczna i nieekologiczna. Mimo wielu różnic między nami podzielam pogląd, że fakt ten jest, a przynajmniej powinien być, wyrzutem sumienia wielu ekologów.  Czytaj dalej „Adam Błażowski – przeciw pedagogice klimatycznego wstydu”