Kapitalizm jako mechanizm klimatycznego wyparcia, czyli jak zostałem foliarzem

W ubiegłym tygodniu pewien ekspert w swoim temacie (zakresie? obszarze? przedmiocie?), którego skądinąd cenię i którego działania (a tym samym, mimo, iż się z nimi nie zgadzam, poglądy) nawet promuję w swoim skromnym zakresie, nazwał mnie wprost „foliarzem”. Za co mnie tak skrzywdzono? Czytaj dalej „Kapitalizm jako mechanizm klimatycznego wyparcia, czyli jak zostałem foliarzem”

Zamyślenie

Przyznam szczerze, że długo nie mogłem znaleźć tytułu dla tego niezbyt istotnego wpisu, więc jest on dość przypadkowy i nie należy wywodzić z niego daleko idących wniosków. Sam wpis również nie jest szczególnie przejrzysty i nie zawiera konkretnego przekazu. Właściwie jest to wpis zawierający same pytania i niemalże żadnych odpowiedzi. Wpis niemalże o niczym. Czytaj dalej „Zamyślenie”

O moralnym zwycięstwie nauczycieli i końcu edukacji

Protest nauczycieli, bez względu na to, jakie będą jego doraźne skutki, pokazuje istotową obłudę współczesnej kultury, która nie jest w stanie generować celów zewnętrznych wobec samej siebie. Edukacja jest w tym kontekście coraz bardziej zbędnym dodatkiem do lewicowego socjalu, prawicowych tożsamości i neoliberalnej potrzeby coraz to nowych wyrobników i jednoczesnych konsumentów chłamu, produkowanego przez całkowicie już wyalienowany i hipostazowany „system”. Czytaj dalej „O moralnym zwycięstwie nauczycieli i końcu edukacji”