Odra a polityka, polityka a Odra

W zasadzie od chwili, kiedy jasnym było, że katastrofa na Odrze nie ma czytelnej semantycznie przyczyny, wiadomo było, że PiS katastrofę zdyskontuje. W podobnych przypadkach zachowuje się zawsze tak samo. Po pierwsze bagatelizuje sytuację (wystąpienie Kaczyńskiego odnośnie wyborów w Rudzie Śląskiej), następnie, między wierszami, uznaje problem, mówiąc że wszystko jest do naprawienia i pod kontrolą (bez względu na to, jak jest naprawdę), na koniec – kiedy trzeba – drukuje pieniądze i rozdaje je komu popadnie.

Czytaj dalej „Odra a polityka, polityka a Odra”

Lasy, bagna, elektrownie i… rowery

Nie wierzyłem i nie wierzę w elektryfikację transportu na masową skalę. Postrzegam to jako stratę sił i zasobów. Ale z całą pewnością w lokalnym ruchu miejskim i okołomiejskim można się poruszać rowerem. Przejeździłem kiedyś jedną srogą zimę w ten sposób i też się dało, więc pora roku i pogoda nie powinny być usprawiedliwieniem.

Czytaj dalej „Lasy, bagna, elektrownie i… rowery”

Wojna a klimat

Ludzie zajmujący się przed rosyjską napaścią na Ukrainę klimatem, zastanawiają się, co się teraz stanie z naszymi klimatycznymi działaniami. Najprostsza odpowiedź jest taka, że nic się nie stanie, bo nic się stać z istoty rzeczy nie może. A nie może dlatego, że nawet przez chwilę takich nie prowadziliśmy. Jedyne, co rosło, to ambicje i zawartość CO2 w atmosferze. Można powiedzieć, że było to nawet wprost proporcjonalne. Im większe ambicje, tym więcej CO2.

Czytaj dalej „Wojna a klimat”

Pożegnanie niemieckiego atomu

Czytam, że na całym świecie padają firmy dostarczające energię. Przyczyn jest wiele, ale najistotniejszą jest nierealna, fantazmatyczna wizja transformacji energetycznej, która w Niemczech przyjęła kanoniczny wymiar Energiewende. Jak nie raz mówiłem, końcem Energiewende będzie rok 2023 r. Ale równie dobrze może to być już przyszły rok.

Czytaj dalej „Pożegnanie niemieckiego atomu”

Póki co październik

Od chwili pojawienia się zjawiska, które określiliśmy mianem pandemii (co chyba nie wyczerpuje sprawy), obserwujemy najprawdopodobniej wejście globalnej cywilizacji w początkową fazę upadku. Fiasko działań dekarbonizacyjnych i ratowania ekosystemów, rosnące ceny energii, rosnące ceny żywności, surowców, braki energii, braki surowców, braki żywności i szeregu produktów, nasilające się problemy migracyjne, a przede wszystkim całkowicie już oczywista katastrofa klimatyczna, nie pozostawiają wątpliwości co do szerszego kontekstu sprawy.

Czytaj dalej „Póki co październik”

Wycinanie drzew jest znakiem załamania cywilizacji

Próbuję, któryś już raz napisać, dlaczego wraz z przyjaciółmi i pokaźną grupą ludzi dobrej woli, zaproponowaliśmy moratorium dla drzew – projekt zakładający nakłonienie władzy ustawodawczej i wykonawczej do zatrzymania procesów usuwania drzew z terenów zurbanizowanych, ale pisanie przychodzi mi coraz trudniej. Wszystko, co dzieje się wokół nas wskazuje na zbliżające się załamanie ekosystemów, czego konsekwencją będzie załamanie cywilizacji. Frenetyczne i metodyczne usuwanie drzew z naszego bezpośredniego otoczenia jest znakiem katastrofy.

Czytaj dalej „Wycinanie drzew jest znakiem załamania cywilizacji”

Klimatyczna wyspa nonsensu, czyli podsumowanie roku 2020

Pandemia COVID-19 nie wydaje mi się być przyczyną rozpadu, ale jego skutkiem. Życie, jakie znamy, życie, którego możliwość otrzymaliśmy najprawdopodobniej w wyniku zbiegu różnego rodzaju przypadków, kończy się, a my nie umiemy udzielić adekwatnych odpowiedzi na pytanie, co z tym zrobić. Przede wszystkim dlatego, że (najprawdopodobniej) nie wiemy, czy chcemy je dalej wieść w takiej formie. Ani jako jednostki, ani jako zbiorowość, jako ludzka wspólnota.

Czytaj dalej „Klimatyczna wyspa nonsensu, czyli podsumowanie roku 2020”

Zaciemnienie

Dowiedziałem się dziś z radio, że w proteście przeciwko potencjalnemu weto pisowskiego rządu wobec budżetu Unii Europejskiej niektóre z samorządów postanowiły na godzinę wyłączyć oświetlenie niektórych obiektów (na przykład PKiN). Groteskowa akcja, choć bez znaczenia politycznego, dobrze opisuje świadomość polskich samorządów i samorządowców.

Czytaj dalej „Zaciemnienie”