Wycinanie drzew jest znakiem załamania cywilizacji

Próbuję, któryś już raz napisać, dlaczego wraz z przyjaciółmi i pokaźną grupą ludzi dobrej woli, zaproponowaliśmy moratorium dla drzew – projekt zakładający nakłonienie władzy ustawodawczej i wykonawczej do zatrzymania procesów usuwania drzew z terenów zurbanizowanych, ale pisanie przychodzi mi coraz trudniej. Wszystko, co dzieje się wokół nas wskazuje na zbliżające się załamanie ekosystemów, czego konsekwencją będzie załamanie cywilizacji. Frenetyczne i metodyczne usuwanie drzew z naszego bezpośredniego otoczenia jest znakiem katastrofy.

Przede wszystkim wiadomo już, że pandemia COVID-19 niczego nas nie nauczyła. Sam się co do tego przez chwilę łudziłem, ale już mi przeszło. Większość rządów (na czele z polskim), wobec pandemii ma do zaoferowania tylko dalsze koncepcje rozwoju i ładu opartego na wzroście (czasami ma to być „zielony” wzrost, ale uwaga, jeżeli słyszysz takie pojęcia jak „zielony wzrost”, „zielona energia” czy „zielona transformacja” uciekaj czym prędzej na najbliższą egzoplanetę, bo za chwilę ty i twoi pobratymcy sami staniecie się zieloni w dość dosłownym i bezpośrednim tego słowa znaczeniu!)

Innymi słowy większość elit politycznych mami ludzi zapewnieniem o możliwości robienia tego, co doprowadziło do pandemicznej katastrofy, przy czym pojęciami „rozwój” czy „ład” można się posługiwać jedynie w cudzysłowie, bo i z jednym i z drugim mają one niewiele wspólnego. Mówimy o zagładzie poszczególnych ekosystemów i ekosystemu globalnego poprzez dalsze potężne inwestycje infrastrukturalne, ugotowanie go, zakwaszenie i dosłowne niemalże uduszenie emitowanymi przez nas gazami cieplarnianymi i tymi, które Ziemia zaczęła wyrzucać sama z siebie, ale które to procesy my wyzwoliliśmy.

Odpowiedzialność za zbliżającą się wielkimi krokami zagładę ponosimy wszyscy, ale nasze pożal się boże elity polityczne, ponoszą za nią odpowiedzialność bezpośrednią, zwielokrotnioną i bezdyskusyjną. Od roku 2018, to jest od Specjalnego Raportu IPCC dotyczącego ograniczenia globalnego ocieplenia klimatu o 1,5°C, wiemy już, że jesteśmy na bezpośrednim i szybkim kursie na pełną planetarną, globalną katastrofę mogącą wygumkować Homo sapiens z historii wszechświata w ciągu kilku dziesięcioleci i prócz pewnych czynności zastępczych (i włączenia procesom zagłady dopalaczy), nie robimy z tym jako zbiorowość ludzka nic.

Choć można zrobić niewiele, coś jednak można. Można  i trzeba zostawić przyrodę w spokoju i zaakceptować niewielkie, drobne i pomijalne ryzyka, jakie niesie jej bliska wokół nas obecność. Społeczność międzynarodowa powinna dostać od elit jasny przekaz, że jej anihilowanie doprowadzi do ekologicznej i cywilizacyjnej zagłady w ciągu kilkunastu może kilkudziesięciu lat. Wszelkie projekty infrastrukturalne (prócz inwestycji w czystą energię) powinny zostać natychmiast wstrzymane, a środki z nich przekierowane na zdrowie, innowacje i transformację w rolnictwie i hodowli. Polacy powinni dostać jasny przekaz, że dalsze niszczenie i okaleczanie otoczenia przez niszczenie i okaleczenie drzew i „chaszczy”, również tu w Polsce, pogłębi rozmiary katastrofy. Tymczasem dostają „Centralny Port Komunikacyjny”, „Nowy Polski Ład”, zaporę w Siarzewie i pchacza pchającego kontenery w dół Wisły. Elektrowni jądrowej nie dostaną nigdy, choć jako jedyna zasługuje na realizację, bo jako jedyna jest elementem ochrony przyrody i człowieka. Nie mają takiego statusu lotniska, drogi, chodniki, ścieżki rowerowe, place i parki bez drzew. Pandemia jeszcze się nie skończyła i prawdopodobnie nie skończy się do ostatnich jęków antropocenu.Komu ma służyć cały ten syf? Tysiącom Polaków umierających na COVID i ledwo wiążącym koniec z końcem po zamknięciu ich miejsc pracy?

W tym kontekście „Moratorium dla drzew” to oczywiście tylko i aż akt przyzwoitości. Próba powiedzenia, że giniemy. Próba oderwania Homo sapiens od piły, siekiery i kostki brukowej, którą wykłada przestrzeń wokół siebie. Próba przełamania fałszywej nadziei dawanej przez fałszywych proroków o dalszej rozbudowie wznoszonych przez ludzi konstrukcji i wożeniu artefaktów znikąd donikąd Tylko tyle i aż tyle.

Mój tekst chciałem najpierw zilustrować kolejnymi zdjęciami alei ogołoconych z drzew, drzew w miastach z odciętymi koronami, ogołoconych ze wszelkiego życia deweloperskich placów budów, drzew poprzecinanych w pół i zostawionych w tym kształcie między polskimi blokowiskami, drzew uciętych w pół nad ławeczkami przed domem, całą tą hekatombą, rabacją, obscenicznością. Ale chyba już nie chcę, chyba nie mogę, chyba nie ma to sensu. Albo się opamiętamy, albo za chwilę, za kilka, może kilkadziesiąt lat, będziemy ginąć na masową skalę w złych okolicznościach. Niegodnie. Bezpośrednio najpewniej nie od upałów, ale sami od siebie, bo zniszczenie ekosystemów i klimatu doprowadzi do kolejnych, już nie zastępczych, jak ma to miejsce w przypadku niszczenia drzew, przejawów agresji.

Na zakończenie. Nie mogę nie patrzeć na polityków zapewniających ludzkość (w tym Polaków i Polki) o dalszym wzroście, mającym polegać na dalszej rozbudowie infrastruktury, bez odrazy. Takie przyszłości już nie ma. Jej oferowanie jest kłamstwem. Póki co nie możemy ruszyć się z domów wskutek pandemii szalejącej w przeciążonym ludzką obecnością ekosystemie.

Jeśli przyjmiemy, że nasze życie tutaj, życie, które nigdy nie przestało być wielką tragedią przerywaną przebłyskami szczęścia i chwilami spokoju, jest cokolwiek warte, poszukajmy modelu życia opartego nie na dalszym przetwarzaniu świata przyrody na coraz to brzydsze artefakty, ale w jego zachowaniu. Przemyślenie sytuacji zapoczątkowane jasnym przekazem od polityków dla ludzi – zostawcie drzewa i chaszcze w spokoju, nie róbcie tego sobie i innym, mogłoby być punktem wyjścia do przywrócenia czegokolwiek, co przypomina nadzieję. W tym kontekście moratorium dla drzew jest prośbą o chwilę namysłu nad naszym wspólnym losem.

PS. Ostatecznie wpis postanowiłem zilustrować zdjęciem przesłanym mi przez kolegę. Napis na nim głosi – Proszę, uwierz/uwierzcie, że te dni kiedyś miną.

Fot. W. Resterniak.

LINKI:

Moratorium dla drzew

Petycja o wprowadzenie moratorium dla drzew

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s