Wycięte mirabelki

Chciałbym i ja, w dwóch słowach, wspomnieć powstanie w getcie warszawskim. Chyba najbardziej z podziwu dla beznadziejnej walki, a potem pewnie dlatego, że od wielu lat zastanawiam się, co pcha ludzi do zbrodni i wojen, i niby to wiem, ale nadal nie potrafię o tym opowiedzieć.

I w zasadzie nawet bym o tym nie pisał, ale dziś, w dniu 75 rocznicy powstania w getcie, dokonano drobnej, ale ważnej symbolicznej rzeczy. Oznaczono miejsce na Skwerze Tekli Bądarzewskiej, gdzie we wrześniu zostanie zasadzona mirabelka. Będzie to krzew odtworzony z pestki mirabelki, która rosła od przedwojnia na ulicy Wałowej, a która została w 2016 roku wycięta przez, hm… jakichś ludzi, bo to ludzie wycinają drzewa i ludzie zabijają ludzi.

O tej mirabelce z Wałowej pisała Hanna Krall w opowiadaniu „Obecność”. Rosła przed wojną na żydowskich Nalewkach, przetrwała wojnę, powstanie w getcie, lata określane mianem komunizmu. Nie przetrwała przemiany, jaka nastąpiła w świecie pod koniec minionego stulecia i trwa w ludziach do dziś.

Znaleźli się ludzie, którzy nie pogodzili się z jej zniknięciem. Monika Tutak-Goll, Beata Chomątowska i Patrycja Dołowy zaczęły zbierać historie o drzewku, Cezary Harasimowicz napisał książkę, Jacek Leociak felieton. Witold Fizyta znalazł w piwnicy przetwory. Ruszyła lawina. Okazało się, że Alicja i Wojtek Fizytowie, emigrując przed laty do Stanów, zabrali ze sobą pestki mirabelki i wyhodowali drzewko w swoim ogrodzie w Maryland. Patrycja pojechała po nie razem z dawnym mieszkańcem Muranowa, Szlomo Ponczakiem i po wielu perypetiach, we wrześniu 2018 roku mirabelka będzie mogła wrócić do siebie (informacje podaję za fejsbukowym profilem Syrena – Niezależne Obchody Rocznicy w Getcie Warszawskim). 

W okolicy mojego domu rosło kiedyś mnóstwo mirabelek. Tworzyły czarodziejski ogród, w którym bawiliśmy się całymi dniami. Nie przetrwały globalizacji, kapitalizmu, postępu, wolności, kompulsywnych porządków, którymi Polacy zajmują się od dwudziestu pięciu lat. Ta na zdjęciu jest ostatnia. Naprawdę ostatnia.

W mieście, w którym mieszkam, żyło kiedyś wielu Żydów.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s