Wolność nie istnieje

Po raz kolejny czytam, że PiS otacza Sejm płotem, bo czegoś lub kogoś się boi. Nie, nie boi się. Pokazuje władzę i siłę. Podobnemu celowi służą kuriozalne styl, aparycja i przeszłość wykonawców likwidacji republiki. Czytaj dalej „Wolność nie istnieje”

Reklamy

Neonikotynoidy – przestańmy fantazjować!

Zajmując się od jakiegoś czasu, prócz pisania o antropecenie, poszukiwaniem możliwej wspólnej drogi różnych ruchów ekologicznych, przyrodniczych, naukowych i biznesowych, dostrzegam jak trudne jest to zadanie. Sytuację znakomicie obrazuje dyskusja, jaka odbywa się na moim profilu na Facebooku pomiędzy tymi, pośród których czasowe zezwolenie na stosowanie neonikotynoidów do zaprawy nasion rzepaku, na które pozwolił Minister Rolnictwa, nie wywołało niepokoju, a tymi, którzy uważają neonikotynoidy za bodaj najgorsze rozwiązanie ze względu na zapylacze, którym mają zagrażać w sposób zasadniczy. Czytaj dalej „Neonikotynoidy – przestańmy fantazjować!”

Niezadowolenie z wymiaru sprawiedliwości

Zadowolonym można być z randki, wakacyjnego wyjazdu lub nowego samochodu. Nieco trudniej być zadowolonym jak się idzie do więzienia, za rzeczy, które się robiło albo jak się nie zasiedziało gruntu, bo nie minęło trzydzieści lat, tylko dwadzieścia osiem. Wtedy się jest „niezadowolonym”. Albo jak przyszedł nakaz zapłaty przedawnionego roszczenia, ale się nie chciało nawet z poczty go odebrać i krzyczało – e-sądy to oszustwo, choć są to takie same sądy, jak wszystkie sądy. Czytaj dalej „Niezadowolenie z wymiaru sprawiedliwości”

Zagłada domu Januszów

O tym, co ludzie robią z przyrodą, z Ziemią, jej zasobami i mieszkańcami, niezwykle trudno jest pisać językiem uznawanym za kulturalny, cokolwiek miałoby to znaczyć. Ale jeszcze trudniej pisać o ohydzie języka uderzającego w ekologiczną donkiszoterię, czyli tych, dzięki którym ten świat nie umarł do tej pory i którzy wyzywani, poniżani, opluwani, przedłużają jego istnienie o dalsze 20-30 lat. Czytaj dalej „Zagłada domu Januszów”

Humanistki w działaniu (VI). Rozmowa z Ewą Bińczyk, filozofką nauki z UMK

Dzięki uprzejmości Tomasza Szymona Markiewki udostępniam rozmowę z prof. Ewą Bińczyk, którą w ramach bloga „Teksty w działaniu” przeprowadzono w 2016 r. A to z okazji ukazania się w pewnym sensie już kanonicznej pracy „Epoka człowieka. Retoryka i marazm antropocenu”. O jej recenzję pokuszę się już niebawem.

teksty w działaniu

TSM: W swoich badaniach zajmujesz się przede wszystkim relacjami między technonauką oraz naszym życiem polityczno-społecznym. Pozwól, że zacznę od pytania dotyczącego interesującego szczegółu. Jednym z najważniejszych tematów z pogranicza nauki, polityki i społeczeństwa jest globalne ocieplenie. Słyszymy ostatnio o pomysłach „hakowania klimatu”. Mogłabyś pokrótce wytłumaczyć, co to za idea?

EB: Zacznę od tego, że problem ewentualnej destabilizacji klimatu to zdaniem wielu badaczy najpoważniejsze wyzwanie polityczne i społeczne XXI wieku. Przyszłość planety i ludzkości w dosłownym sensie leży w rękach obecnego pokolenia. Szacunki NASA (oparte na danych zebranych do roku 2015) mówią o obserwowanym wzroście temperatury globalnej o ok. 0,87°C (w stosunku do pomiarów średnich temperatur z lat 1951-1980). Ocieplenie klimatu o 2oC oznaczać będzie 50% prawdopodobieństwo przekroczenia punktu przełomowego (tipping point) zmian klimatycznych. Dojdzie wówczas do kaskady anomalii pogodowych i innych groźnych konsekwencji procesu destabilizacji systemu klimatycznego Ziemi. Kontynuacja polityki dryfu Business as Usual (BAU)…

View original post 1 310 słów więcej

Dobre sny

Fajny wpis na Dzień Psa. Kto ma psa, to wie…

Znaki i Spacje

To się nie wpisuje w format „wzruszająca historia przyjaźni małego chłopca z psem”. Łączyły nas stosunki, powiedziałbym, poprawne, takie, jakie panować winny między zwierzęciem a człowiekiem. Kazan miał w sobie coś z wyżła nie tylko w aparycji, ale przede wszystkim po usposobieniu sądząc. Potrafił zniknąć i na kilka dni, a kiedy wracał, na mordzie jego rysowało się bezbrzeżne szczęście, nawet jeśli pysk był pokiereszowany, albo dupa pełna śrutu z dwururki leśniczego, który to śrut wylizywał potem biedak tygodniami. Kastracja ograniczyła jedynie zainteresowanie rozrodem, a libido przemieszczone na szeroko rozumiane awanturnictwo kazało mu gnać cyklicznie okresowo w świat. Babcia przymykała oko na jego ekscesy, ponieważ zwykł był nie wracać z tych wypraw z pustymi łapami – zajęce były na porządku dziennym, zdarzyła się i kuropatwa, i kaczka, a raz nawet przytaszczył w zębach, rasa zobowiązuje, małą sarnę. Taki mieli chyba deal: ja grasuję sobie swobodnie, ale zasilam za to zasoby żywnościowe…

View original post 757 słów więcej

O molochu

Elektronicznym piórem Mirosława Piroga. Podpisuję się pod myślami tu zawartymi.

Inne myśli

1 lipca 1916 roku, w pierwszym dniu bitwy nad Sommą, zginęło prawie20.000 atakujących żołnierzy angielskich, a 36.000 zostało rannych. Byli to przede wszystkim ochotnicy, szeregowi piechurzy pozbawieni doświadczenia, ale pełni patriotycznego entuzjazmu.Chcieli się wyrwać z fabryk i kopalni, by przeżyć przygodę życia, zwaną wojną. Mimo rażących błędów dowództwa brytyjskiego, liczba zabitych była w dużej mierze efektem użycia przez Niemców nowej broni – karabinów maszynowych Maxima, wystrzeliwujących sześć kul na sekundę. Policzono, że w pierwszej fazie ataku na minutę ginęło 3000 ludzi. W przeciągu następnych czterech miesięcy w tej największej bitwie w historii ludzkości zginęło ponad milion ludzi. Zastosowano w niej też wszelkie nowinki techniczne służące zabijaniu ludzi: broń chemiczną, miotacze ognia,gigantyczne, wielotonowe miny zakładane w podkopach na głębokości nawet 60 metrów, samoloty i po raz pierwszy czołgi.

Pierwsza wojna światowa była zarazem pierwszą industrialną wojną totalną, to w czasie jej trwania

View original post 143 słowa więcej

Związek Zaniepokojonych Naukowców: Dossier oszustwa (aktualizacja: 24.06.2018)

Garść informacji z „Exignoranta”.

Blog exignoranta

Związek Zaniepokojonych NaukowcówlogoPublikacja z dnia 9 lipca 2015.

Przez blisko trzy dekady największe na świecie koncerny paliwowe świadomie podejmowały starania, aby wprowadzić w błąd opinię publiczną w kwestii realiów i zagrożeń związanych ze zmianą klimatu.

Dossier klimatycznego oszustwa Pełny raport w wersji PDF.

Ich zwodnicza taktyka wyszczególniona jest w zestawie siedmiu „dossier oszustwa” – zbiorach wewnętrznych dokumentów firmowych i handlowych, które przedostały się do publicznej wiadomości, wyszły na jaw dzięki procesom sądowym lub zostały ujawnione w ramach ustawy o swobodnym dostępie do informacji (Freedom of Information Act – FOIA).

Każdy zbiór stanowi iluminujący wgląd w skoordynowaną kampanię kłamstw, którą od 27 lat prowadził ExxonMobil, Chevron, ConocoPhillips, BP, Shell, Peabody Energy i inni potentaci przemysłu paliw kopalnych.

Dossier klimatycznego oszustwa

Siedem zestawów akt, które zawierają 85 wewnętrznych not służbowych liczących 330 stron, ujawnia szereg oszukańczych strategii wykorzystywanych przez branżę paliwową: m.in. sfałszowane listy do Kongresu, nieoficjalne finansowanie „niezależnych” naukowców, tworzenie udawanych organizacji społecznych…

View original post 2 738 słów więcej

Pieprzony los ochroniarza i… ochroniarki

Tak się składa, że branżę ochroniarską poznałem od prostego ochroniarza, zwanego przez lud „ochraniarzem” lub też „cieciem”, aż po stanowiska menedżerskie. To, co się w niej odjaniepawla i odmagdelenośroduje dość dobrze oddaje farsę kapitalizmu polskiego i zagranicznego. Kiedyś, jak będę na emeryturze, napiszę o tym przezabawną książkę, a któryś ze znanych polskich reżyserów kręcących filmy z dużą ilością mięsa, zbije fortunę na filmie na jej podstawie. Przestrzegałbym jednak, żeby na podstawie tej tragifarsy rozwalać resztki opozycji w Polsce, tym razem pod postacią Kongresu Kobiet. Czytaj dalej „Pieprzony los ochroniarza i… ochroniarki”

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑