Nauka, duch, nadzieja – etyka i działanie w czasach klimatycznego kryzysu – podsumowanie spotkania FoTA 2

Do napisania podsumowania drugiego spotkania nieformalnej grupy aktywistów, naukowców, przyrodników, ekologów, dziennikarzy, prawników, artystów i intelektualistów podejmujących różnego rodzaju działania na rzecz ratowania ziemskiej biosfery i klimatu określoną przeze mnie zrazu żartobliwym, roboczym mianem „Followers of The Apocalypse” podchodziłem kilka razy. Za każdym razem podsumowanie kończyło się małą książką, albo opasłym referatem, którego nikt nie zdołałby doczytać do końca. Czytaj dalej „Nauka, duch, nadzieja – etyka i działanie w czasach klimatycznego kryzysu – podsumowanie spotkania FoTA 2”

Reklamy

Nagła zmiana klimatu wyniszczy ziemskie życie

Przyznaję, iż koncepcja „nagłej zmiany klimatu” (abrupt climate change) jest mi bliska. Rozmawiamy o niej niezwykle rzadko, zakładając, że mamy ileś lat – pięć, dziesięć, dwanaście, trzydzieści.

Blog exignoranta

Praca badawcza zamieszczona 13 listopada 2018 r. w Scientific Reports wykazała, że spowodowane nagłą zmianą klimatuwymieranie gatunków roślin i zwierząt może doprowadzić do „efektu domina”, który unicestwi życie na Ziemi. W scenariuszu takiego przypadku organizmy zależne od innych skazanych na zagładę gatunków wyginą w wyniku procesu zwanego współwymieraniem. Analiza ustaliła, iż wzrost średniej globalnej temperatury o 5°C/6°C wystarczy, by pozbawić planetę większości życia. Nasze badanie pokazuje, że nawet najbardziej odporne gatunki ostatecznie znikną, gdy zabraknie gatunków mniej odpornych, od których zależy ich przetrwanie, powiedział główny autor, Giovanni Strona.

Naukowcy z Włoch i Australii stworzyli symulacje 2000 wirtualnych Ziem – sieci połączonych ze sobą gatunków roślin i zwierząt. Korzystając z zaawansowanego modelowania, poddali je działaniu destrukcyjnych zdarzeń o zasięgu globalnym, w tym ekstremalnej zmianie środowiskowej, uderzeniu asteroidy i wojnie nuklearnej. Podczas gdy każde z nich może być katastrofalne, rezultaty ujawniły, że ocieplenie klimatu wywołuje najgorsze możliwe „kaskady” wymierania…

View original post 482 słowa więcej

Winter is coming. Cz. 1: Ostatni będą pierwszymi

Ten wpis z bloga Pawła Droździaka nie mógł się nie pojawić na „DLWD”. Mimo iż koncentruje się na psychicznych aspektach nadchodzącej zagłady, wskazuje również na nasze „tu i teraz”. „Tu i teraz”, które okazało się tak nieznośne, że doprowadziło nas na krawędź zagłady. Cykl winien się zapewne nazywać „Summer is coming”, na co autor zresztą zwraca uwagę, ale nie można tego traktować jako jego wadę.

Psychologia i polityka

Nie kończąc wcale cyklu Pożegnanie jesieni otwieramy cykl kolejny, poświęcony problematyce klimatycznej katastrofy. Tytuł, jak widać wyżej, trochę paradoksalny, wierzę jednak, że czytelnicy docenią zalety tak samo tytułu, jak cyklu.

W znanym filmie Gra o Tron hasło „winter is coming” nadaje sprawom ludzkim wymiar, na jaki zasługują. Wojny, spory, intrygi – wszystko to się kiedyś skończy, a jeśli się nawet nie skończy, to znaczenie tego jest tylko umowne, nadciąga bowiem coś znacznie większego, w obliczu czego nic, prócz rzeczy najprostszych nie będzie miało znaczenia. Bohaterowie filmu powtarzają sobie czasem „winter is coming”, tak jak muzułmanie mawiają inszallah. Bóg tak chciał. Wszystko w Jego ręku. Rozluźnij się, nic nie zależy od ciebie. Zima z Gry o Tron nie jest bowiem zwykłą zimą. To trwający kilkadziesiąt lat przyrodniczy kataklizm, który co kilka wieków ten bajkowy świat nawiedza i tak, jak u nas mówi się, że coś było „przed wojną”, tak tam mówi…

View original post 1 877 słów więcej

Na Święto Niepodległości, czy jak to się tam nazywa

W przeżywaniu tak zwanego Święta Niepodległości (cóż za absurd, żeby przeżywać coś takiego na kawałku skały z umierającą delikatną biosferą) najbardziej mnie bawi, że tak usilnie chcą je przeżyć ci, którzy z tym tożsamościowym sposobem myślenia od lat nie mają już wiele wspólnego. Gniewają się oni, że władze państwowe, z którymi również nie mają przeważnie wiele wspólnego, chcą to święto przezywać z tymi, którzy do owej tożsamości, całkowicie zresztą bezrefleksyjnie, się przyznają. Czytaj dalej „Na Święto Niepodległości, czy jak to się tam nazywa”

Czy wolno odczuwać smutek?

Dane dostarczone nam przez naukowców, ale również całkowicie potoczne obserwacje przyrody i pogody wskazują, że jako ludzkość i cywilizacja jesteśmy na ostatniej prostej. Dyskusyjne w zasadzie jest już tylko to, czy prosta ta jest liczona w miesiącach, latach, czy dziesiątkach lat. Prócz masowego otępienia wobec faktu masowej śmierci życia na Ziemi (włącznie z naszym życiem), otrzymujemy sami od siebie w prezencie dyskusyjny imperatyw „radowania się chwilą”. Czytaj dalej „Czy wolno odczuwać smutek?”

W poszukiwaniu nadziei

W kilka dni po tym, jak Międzynarodowy Zespół do Spraw Zmian Klimatu opublikował najnowszy raport dotyczący skutków globalnego ocieplenia powyżej 1,5°C w stosunku do ery przedindustrialnej, tak zwani zwykli ludzie w Polsce zabrali się za to, czemu z prawdziwą pasją oddają się wiosną i późną jesienią – za wycinanie i ogławianie drzew. W miejscu, gdzie kilka dni wcześniej chodziłem z córką po dywanie żółtych lipowych i klonowych liści, pojawiły się ścięte gałęzie, co zrobiono po to, żeby tych liści nie było. Jako specyficzny ultrainteligenty gatunek, niszczymy tu wszystko, co umożliwia nasze życie i w wielu przypadkach robimy to bezinteresownie. Czytaj dalej „W poszukiwaniu nadziei”

O smutku antropocenu

Jakkolwiek Mirosław Piróg zachowuje wobec grozy antropocenu postawę inną, niż moja, nie mogło tego tekstu zabraknąć na moim blogu.

Inne myśli

Parę dni temu wysłuchałem bardzo dobrego wykładu na temat zmian klimatycznych i antropocenu. Pod koniec wykładu nagle zdjął mnie smutek (o „optymizmie” w antropocenie pisałem tu). Bo niby to wszystko już od dawna jest mi dobrze znane, wiem że istnieje konsensus wśród naukowców co do antropogenicznego pochodzenia zmian klimatycznych, które zagrażają istnieniu cywilizacji. Wiem, że są podejmowane piękne zobowiązania, takie jak porozumienie Paryskie z 2015 roku, mające na celu przeciwdziałanie zmianom klimatu. Ale jednocześnie wiem, że tak naprawdę nic się nie robi by przeciwstawić się zamianom klimatycznym, że biznes się kręci jak zwykle, czego najlepszym przykładem jest to, że w tym roku emisje CO2 wzrosły zamiast zmaleć. Trudno uciec od smutnej refleksji, że korporacje i rządy starają się jak najszybciej wyeksploatować wszelkie zasoby, nim ewentualne ogólnoświatowe rozporządzenia mogłyby im to uniemożliwić. Przykładem jest tu wycinka lasu Hambach przez spółkę energetyczną RWE, podjęta po to, by móc jak najszybciej wydobyć…

View original post 453 słowa więcej

Pożegnanie jesieni cz. 9: Niemożliwość w ogóle niczego

Ważny tekst Pawła Droździaka z serii „Pożegnanie jesieni”.

Psychologia i polityka

„Holiści-pluraliści-behawioryści-fizykaliści orzekli, iż jak wiadomo z fizyki, prawidłowość w naturze jest tylko statystyczna. Podobnie jak nie można z zupełną dokładnością przewidzieć drogi pojedynczego elektronu, tak też nie wiadomo na pewno, jak się będzie zachowywał pojedynczy kartofel. Dotychczasowe obserwacje pouczają, że miliony razy człowiek kopał kartofle, ale nie jest wykluczone, że jeden raz na miliard stanie się na odwrót, że kartofel będzie kopał człowieka” – naucza Stanisław Lem i ma rację. Nic nie można powiedzieć o niczym, a w szczególności o nikim, ponieważ bywa różnie, każdy jest swoisty i różni ludzie różnie zachowują się w różnych sytuacjach. I tak na przykład mój wpis ostatni wywołał kilka komentarzy osób zorientowanych na to, by akcentować mocno ludzką szczególność.

Ponoć miałbym pisać o pochodzeniu miejskim, wiejskim, lub pośrednim jako o jakimś stałym wyróżniku. Czymś, co by miało człowieka w stu procentach określać. W czasach, gdy największym z moralnych wskazań jest „nie szufladkować” pisze ktoś…

View original post 1 493 słowa więcej

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑