Winter is coming. Cz. 1: Ostatni będą pierwszymi

Ten wpis z bloga Pawła Droździaka nie mógł się nie pojawić na „DLWD”. Mimo iż koncentruje się na psychicznych aspektach nadchodzącej zagłady, wskazuje również na nasze „tu i teraz”. „Tu i teraz”, które okazało się tak nieznośne, że doprowadziło nas na krawędź zagłady. Cykl winien się zapewne nazywać „Summer is coming”, na co autor zresztą zwraca uwagę, ale nie można tego traktować jako jego wadę.

Psychologia i polityka

Nie kończąc wcale cyklu Pożegnanie jesieni otwieramy cykl kolejny, poświęcony problematyce klimatycznej katastrofy. Tytuł, jak widać wyżej, trochę paradoksalny, wierzę jednak, że czytelnicy docenią zalety tak samo tytułu, jak cyklu.

W znanym filmie Gra o Tron hasło „winter is coming” nadaje sprawom ludzkim wymiar, na jaki zasługują. Wojny, spory, intrygi – wszystko to się kiedyś skończy, a jeśli się nawet nie skończy, to znaczenie tego jest tylko umowne, nadciąga bowiem coś znacznie większego, w obliczu czego nic, prócz rzeczy najprostszych nie będzie miało znaczenia. Bohaterowie filmu powtarzają sobie czasem „winter is coming”, tak jak muzułmanie mawiają inszallah. Bóg tak chciał. Wszystko w Jego ręku. Rozluźnij się, nic nie zależy od ciebie. Zima z Gry o Tron nie jest bowiem zwykłą zimą. To trwający kilkadziesiąt lat przyrodniczy kataklizm, który co kilka wieków ten bajkowy świat nawiedza i tak, jak u nas mówi się, że coś było „przed wojną”, tak tam mówi…

View original post 1 877 słów więcej

Na Święto Niepodległości, czy jak to się tam nazywa

W przeżywaniu tak zwanego Święta Niepodległości (cóż za absurd, żeby przeżywać coś takiego na kawałku skały z umierającą delikatną biosferą) najbardziej mnie bawi, że tak usilnie chcą je przeżyć ci, którzy z tym tożsamościowym sposobem myślenia od lat nie mają już wiele wspólnego. Gniewają się oni, że władze państwowe, z którymi również nie mają przeważnie wiele wspólnego, chcą to święto przezywać z tymi, którzy do owej tożsamości, całkowicie zresztą bezrefleksyjnie, się przyznają. Czytaj dalej „Na Święto Niepodległości, czy jak to się tam nazywa”

Czy wolno odczuwać smutek?

Dane dostarczone nam przez naukowców, ale również całkowicie potoczne obserwacje przyrody i pogody wskazują, że jako ludzkość i cywilizacja jesteśmy na ostatniej prostej. Dyskusyjne w zasadzie jest już tylko to, czy prosta ta jest liczona w miesiącach, latach, czy dziesiątkach lat. Prócz masowego otępienia wobec faktu masowej śmierci życia na Ziemi (włącznie z naszym życiem), otrzymujemy sami od siebie w prezencie dyskusyjny imperatyw „radowania się chwilą”. Czytaj dalej „Czy wolno odczuwać smutek?”

W poszukiwaniu nadziei

W kilka dni po tym, jak Międzynarodowy Zespół do Spraw Zmian Klimatu opublikował najnowszy raport dotyczący skutków globalnego ocieplenia powyżej 1,5°C w stosunku do ery przedindustrialnej, tak zwani zwykli ludzie w Polsce zabrali się za to, czemu z prawdziwą pasją oddają się wiosną i późną jesienią – za wycinanie i ogławianie drzew. W miejscu, gdzie kilka dni wcześniej chodziłem z córką po dywanie żółtych lipowych i klonowych liści, pojawiły się ścięte gałęzie, co zrobiono po to, żeby tych liści nie było. Jako specyficzny ultrainteligenty gatunek, niszczymy tu wszystko, co umożliwia nasze życie i w wielu przypadkach robimy to bezinteresownie. Czytaj dalej „W poszukiwaniu nadziei”

O smutku antropocenu

Jakkolwiek Mirosław Piróg zachowuje wobec grozy antropocenu postawę inną, niż moja, nie mogło tego tekstu zabraknąć na moim blogu.

Inne myśli

Parę dni temu wysłuchałem bardzo dobrego wykładu na temat zmian klimatycznych i antropocenu. Pod koniec wykładu nagle zdjął mnie smutek (o „optymizmie” w antropocenie pisałem tu). Bo niby to wszystko już od dawna jest mi dobrze znane, wiem że istnieje konsensus wśród naukowców co do antropogenicznego pochodzenia zmian klimatycznych, które zagrażają istnieniu cywilizacji. Wiem, że są podejmowane piękne zobowiązania, takie jak porozumienie Paryskie z 2015 roku, mające na celu przeciwdziałanie zmianom klimatu. Ale jednocześnie wiem, że tak naprawdę nic się nie robi by przeciwstawić się zamianom klimatycznym, że biznes się kręci jak zwykle, czego najlepszym przykładem jest to, że w tym roku emisje CO2 wzrosły zamiast zmaleć. Trudno uciec od smutnej refleksji, że korporacje i rządy starają się jak najszybciej wyeksploatować wszelkie zasoby, nim ewentualne ogólnoświatowe rozporządzenia mogłyby im to uniemożliwić. Przykładem jest tu wycinka lasu Hambach przez spółkę energetyczną RWE, podjęta po to, by móc jak najszybciej wydobyć…

View original post 453 słowa więcej

Pożegnanie jesieni cz. 9: Niemożliwość w ogóle niczego

Ważny tekst Pawła Droździaka z serii „Pożegnanie jesieni”.

Psychologia i polityka

„Holiści-pluraliści-behawioryści-fizykaliści orzekli, iż jak wiadomo z fizyki, prawidłowość w naturze jest tylko statystyczna. Podobnie jak nie można z zupełną dokładnością przewidzieć drogi pojedynczego elektronu, tak też nie wiadomo na pewno, jak się będzie zachowywał pojedynczy kartofel. Dotychczasowe obserwacje pouczają, że miliony razy człowiek kopał kartofle, ale nie jest wykluczone, że jeden raz na miliard stanie się na odwrót, że kartofel będzie kopał człowieka” – naucza Stanisław Lem i ma rację. Nic nie można powiedzieć o niczym, a w szczególności o nikim, ponieważ bywa różnie, każdy jest swoisty i różni ludzie różnie zachowują się w różnych sytuacjach. I tak na przykład mój wpis ostatni wywołał kilka komentarzy osób zorientowanych na to, by akcentować mocno ludzką szczególność.

Ponoć miałbym pisać o pochodzeniu miejskim, wiejskim, lub pośrednim jako o jakimś stałym wyróżniku. Czymś, co by miało człowieka w stu procentach określać. W czasach, gdy największym z moralnych wskazań jest „nie szufladkować” pisze ktoś…

View original post 1 493 słowa więcej

Zmiana klimatu jest już główną siłą napędową upadku ekosystemów i wymierania w lasach tropikalnych

Ten wpis z bloga Exignoranta pozostawię bez komentarza.

Blog exignoranta

Raport opublikowany 9 października 2018 r. przez Proceedings of National Academy of Sciences (PNAS) ustalił, że wywołana przez cywilizację przemysłową katastrofa klimatyczna nie tylko unicestwiła już wiele gatunków ssaków, ale spowodowała też ogólnoświatową „apokalipsę robali”, która będzie przyspieszać.

Autorzy dokumentu, Bradford Lister z Instytutu Politechniki w Rensselaer (USA) i Andres Garcia z Narodowego Autonomicznego Uniwersytetu Meksyku, stwierdzili, iż liczebność stawonogów i bezkręgowców, w tym owadów ze szkieletami zewnętrznymi, maleje w alarmującym tempie.„Porównaliśmy aktualną biomasę stawonogów w lesie deszczowym Luquillo w Puerto Rico z danymi, które pochodzą z lat 70., i odkryliśmy, że jej spadek był 10/60-krotny”, napisali naukowcy. „Nasze analizy ujawniły synchroniczne redukcje populacji jaszczurek, żab i ptaków żywiących się stawonogami. W ciągu ostatnich 30 lat temperatury w lasach wzrosły o 2,0°C. Nasze badanie pokazuje, że ocieplenie klimatu jest główną siłą napędową załamania sieci pokarmowej (troficznej) lasu. Wpływ zmiany klimatu na ekosystemy tropikalne może być znacznie…

View original post 374 słowa więcej

Polish Macondo, czyli światy równoległe

Z raportem Międzyrządowego Zespołu do Spraw Zmian Klimatu (IPCC), dotyczącym skutków globalnego ocieplenia powyżej 1,5°C w stosunku do ery przedindustrialnej zapoznaję się na raty, między załatwianiem życiowych i zawodowych spraw. Powoli zaczynam rozumieć niealarmistyczny ton naukowców. Tymczasem rzeczywistość rozbija się na dwa równoległe światy.

Czytaj dalej „Polish Macondo, czyli światy równoległe”

Terror Mechagodzilli

Ciekawe ujęcie tego, co jest Przyrodą.

Psychologia i polityka

Po dwóch tygodniach Chińczycy potwierdzili, że rzeczywiście aresztowali szefa Interpolu. Facet przysłał swoją rezygnację ze stanowiska, więc polska prasa opisuje to w ten sposób, że od podania faktu przechodzi do informacji o tym, kim jest jego następca.

To zderzenie planowej, konsekwentnej i przemyślanej polityki Chin obliczonej na lata z chaotycznymi reakcjami zachodnich demokracji i zachodniego wolnego rynku, za którymi nie stoi żaden podmiot tylko coś w rodzaju masowych, instynktownych reakcji roju, może ameby, z jednej strony upodmiotowiony, rozumny plan, z drugiej strony samosterowne, masowe procesy jakby żywej magmy bez autora, bez celu, bez sensu.

Reakcje rynków, reakcje głosujących tłumów, sieci społecznościowych przeciwstawione planowym działaniom służb, za którymi stoi projekt budowania globalnej dominacji obliczony na wiele wieków.. To fascynujące. Co wygra? Człowiek, czy Przyroda? To niezwykłe, że choć widzimy siebie inaczej, to właśnie my reprezentujemy tu Przyrodę. Zabiorą nam szefa Interpolu, nawet się nie zorientujemy. Za tydzień wszyscy zapomną jak to…

View original post 39 słów więcej

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑